Zasiedzenie służebności przesyłu — co oznacza dla właściciela działki
Zarzut zasiedzenia to najczęstsza linia obrony przedsiębiorstw przesyłowych. Sprowadza się do twierdzenia, że prawo do korzystania z cudzego gruntu przedsiębiorstwo nabyło już dawno, samym upływem czasu.
Na czym polega zarzut
Zasiedzenie jest sposobem nabycia prawa przez jego długotrwałe wykonywanie. W sprawach przesyłowych przedsiębiorca twierdzi, że przez odpowiednio długi czas korzystał z cudzej nieruchomości w sposób odpowiadający treści służebności — a więc że prawo to nabył, choć nikt mu go formalnie nie ustanowił.
Jeżeli zarzut okaże się skuteczny, właściciel traci możliwość dochodzenia wynagrodzenia za ustanowienie służebności, bo służebność już istnieje. Dlatego jest to zwykle najważniejszy punkt sporu w całej sprawie.
Termin wynosi dwadzieścia lat przy posiadaniu w dobrej wierze albo trzydzieści lat przy posiadaniu w złej wierze. Ocena dobrej wiary nie zależy przy tym wyłącznie od tego, jak długo urządzenie stoi na działce.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r.
Wyrokiem z 2 grudnia 2025 r. (sygn. akt P 10/16) Trybunał Konstytucyjny zakwestionował wykładnię, która pozwalała przedsiębiorcy przesyłowemu lub Skarbowi Państwa nabyć przez zasiedzenie, przed 3 sierpnia 2008 r., służebność gruntową odpowiadającą treścią służebności przesyłu. Zdaniem Trybunału takie ograniczenie prawa własności nie mogło powstać wyłącznie w drodze orzecznictwa, bez wyraźnej podstawy ustawowej.
W tym samym kierunku poszedł Sąd Najwyższy w postanowieniu z 19 marca 2026 r. (sygn. akt II CSKP 1045/24), przyjmując, że okresu od 1 stycznia 1965 r. do 2 sierpnia 2008 r. nie dolicza się do czasu zasiedzenia służebności przesyłu.
To istotne zastrzeżenie praktyczne. Wyrok figuruje w urzędowym zbiorze orzeczeń jako OTK ZU A/2026, poz. 1, ale brak publikacji powoduje rozbieżności: Sąd Najwyższy uwzględnił go w sprawie kasacyjnej, a część sądów powszechnych odrzucała z tego powodu skargi o wznowienie zakończonych postępowań.
Jeżeli w Twojej sprawie przedsiębiorca podnosił zarzut zasiedzenia albo sprawa została z tego powodu zakończona niekorzystnie, warto wrócić do jej oceny. Nie obiecujemy rozstrzygnięcia, ale stan prawny w tym punkcie się zmienił i taka sprawa zasługuje na ponowną ocenę.
Decyzje z okresu przed 1990 rokiem
Osobnym zagadnieniem są urządzenia postawione na podstawie dawnych decyzji administracyjnych, wydawanych w poprzednim ustroju. Przedsiębiorcy powołują się na nie jako na źródło tytułu prawnego do korzystania z nieruchomości.
Ocena takiej decyzji wymaga sprawdzenia, czy w ogóle istnieje, jakiej dokładnie nieruchomości dotyczyła, wobec kogo była skuteczna i jaki był jej zakres. Zdarza się, że dokument, na który powołuje się przedsiębiorca, nie obejmuje działki, o której mowa w sprawie.
Co sprawdzamy w takiej sprawie
- czy przedsiębiorca podnosi zarzut zasiedzenia i na czym go opiera
- od kiedy urządzenie znajduje się na nieruchomości i czym da się to wykazać
- czy istnieje decyzja administracyjna i czy rzeczywiście dotyczy tej działki
- czy w sprawie mogą mieć znaczenie skutki wyroku TK z 2 grudnia 2025 r.
- czy w przeszłości toczyło się już postępowanie dotyczące tej nieruchomości
Najczęstsze pytania
Operator napisał, że służebność już zasiedział. Czy sprawa jest przegrana?
Nie. Twierdzenie przedsiębiorcy jest stanowiskiem strony, a nie rozstrzygnięciem. Skuteczność zarzutu zależy od okoliczności, które trzeba wykazać — między innymi od daty rozpoczęcia posiadania i od jego charakteru.
Sprawdzenie, czy zarzut jest zasadny, jest jednym z pierwszych kroków analizy.
Kupiłem działkę kilka lat temu. Czy okres sprzed zakupu ma znaczenie?
Tak, ma. Ocena dotyczy korzystania z nieruchomości, a nie osoby aktualnego właściciela, więc okres sprzed nabycia działki również jest brany pod uwagę.
Dlatego przy działkach kupionych lub odziedziczonych ustalamy historię nieruchomości, a nie tylko sytuację od momentu nabycia.
Czy po wyroku TK można wrócić do sprawy zakończonej wcześniej?
Jeżeli Twoja sprawa zakończyła się prawomocnie uwzględnieniem zarzutu zasiedzenia, przedstaw ją nam do ponownej oceny. Takie sprawy przyjmujemy i analizujemy — bezpłatnie, tak samo jak każde inne zgłoszenie.
Uczciwie uprzedzamy, że taka droga jest trudniejsza niż prowadzenie sprawy po raz pierwszy. Wyrok nie został ogłoszony w Dzienniku Ustaw, co część sądów powszechnych traktowała jako przeszkodę przy skargach o wznowienie postępowania. Nie przesądza to wyniku, ale wpływa na ocenę szans.
Dlatego przy sprawach zakończonych mówimy wprost, co się da zrobić, a czego nie — zanim podejmiemy jakiekolwiek kroki.
Sprawdźmy, jak wygląda Twoja sytuacja
Wstępna analiza jest bezpłatna, zajmuje minutę i nie wymaga dokumentów.
Sprawdź swoją nieruchomośćMateriał ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady prawnej w indywidualnej sprawie. Ocena danego stanu faktycznego wymaga analizy dokumentów. Weryfikacja merytoryczna: adw. dr Michał Chmielowski · aktualizacja